Felieton – Wind of change –

zielonym do goryLudzie z mojego pokolenia i niektórzy trochę młodsi na pewno pamiętają słynną swego czasu, może nawet kultową, piosenkę o tytule „Wind of change”. Uświadamiała nam ona, że żyjemy w naprawdę przełomowych czasach. Wiatr historii wiał z olbrzymią siłą, zmiatając prawie całą naszą dotychczasową rzeczywistość. A my, pełni wiary w lepszą przyszłość, własnymi rękami budowaliśmy podwaliny nowej, europejskiej ojczyzny. To było już 26 lat temu! W  międzyczasie wyrosły zupełnie nowe pokolenia, które na szczęście nie znają tamtych czasów, „słusznie uznanych za minione”. Po krótkim, niestety, okresie względnej stabilizacji, znowu zaczyna wiać „wind of change”. Zmiata on dotychczasową stabilizację, zarówno w skali mikro, jak i w skali makro. A my musimy jakoś z tym żyć. Moja niania w zamierzchłych latach mojego dzieciństwa mówiła, że przed wojną (II wojną światową) funkcjonowało przekleństwo, które brzmiało: obyś żył w ciekawych czasach. Myślę, że dotyczy to nas w całej rozciągłości….

Pobierz pełny tekst – kliknij tu:   ib63_felieton_wind_of_change